Głosowałaś/eś już na ten cytat
Najpopularniejsze cytaty
Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.
Zona informatyka pokazujac mu zdjecie: "Kojarzysz czlowieka?", "No?", "O 16 odbierzesz go z przedszkola"
Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki do ogrodzeniowej i zadanie by ogrodzić jak największy teren.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat.
Fizyk obliczył że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg.
Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział że jest na zewnątrz.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat.
Fizyk obliczył że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg.
Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział że jest na zewnątrz.
#14 Dodano: 02-05-2009 06:31. Głosów: 1522
Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Jestem profesorem matematyki.
- Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...
I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Niepełne podstawowe.
- Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.
I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
- Proszę mi napisać wzór na pole koła.
- Eeee....
- Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....
W tym momencie cała sala szepce:
- Zamień granicę całkowania...
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Jestem profesorem matematyki.
- Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...
I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
- Jakie ma pan wykształcenie?
- Niepełne podstawowe.
- Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.
I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
- Proszę mi napisać wzór na pole koła.
- Eeee....
- Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....
W tym momencie cała sala szepce:
- Zamień granicę całkowania...
Ile zajmuje Windows Vista?
Ile znajdzie, tyle zajmie.
Ile znajdzie, tyle zajmie.
Do czego sluzy Internet Explorer?
Do sciagniecia innej przegladarki
Do sciagniecia innej przegladarki
A bus station is where a bus stops.
A train station is where a train stops.
On my desk I have a workstation
A train station is where a train stops.
On my desk I have a workstation
Obok siebie w autobusie stoja dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzala na
niego, on na nia.
- Informatyk - pomyslala studentka
- Studentka - pomyslal bezdomny
niego, on na nia.
- Informatyk - pomyslala studentka
- Studentka - pomyslal bezdomny
Zeby zrozumiec rekurencje musisz najpierw zrozumiec rekurencje.
Dziewczyna programisty
Babcia zaczepia idącego sobie chodnikiem studenta fizyki i pyta:
- Czy idąc tym kierunkiem dojdę na dworzec PKP?
- Tak.
Babcia odeszła, a student pomyślał: "kierunek dobry, ale zwrot przeciwny..."
- Czy idąc tym kierunkiem dojdę na dworzec PKP?
- Tak.
Babcia odeszła, a student pomyślał: "kierunek dobry, ale zwrot przeciwny..."
WinRAR.rar
Fizyk, biolog i matematyk obserwują pewien dom. W pewnym momencie do domu wchodzą 2 osoby. Po jakimś czasie wychodzą 3
Biolog: Rozmnożyli się!
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jeśli wejdzie tam jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty.
Biolog: Rozmnożyli się!
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jeśli wejdzie tam jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty.
Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych
1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.
1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.
1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?
1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.
2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.
1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.
1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?
1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.
2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
Przychodzi admin do lekarza...
- Panie doktorze, cos mnie watroba boli ostatnio...
- Co pan powie? A u mnie dziala!
- Panie doktorze, cos mnie watroba boli ostatnio...
- Co pan powie? A u mnie dziala!
Prawdziwy programista ma grupe krwi C.
Dwaj matematycy siedzą w barze. Sprzeczają się o to, czy dzisiejsi ludzie znają matematykę na dobrym poziomie. Gdyby jeden poszedł do toalety, drugi wpadł na pewien plan. Zawołał kelnerkę i poprosił ją, że jak wróci jego kolega, to on ją zawoła jeszcze raz, zada jej pytanie, a ona odpowie "iks kwadrat przez trzy".
Kelnerka: Eskadra przeczy?
Matematyk: Nie, iks kwadrat przez trzy.
Kelernka: ... przetrzyj?
Matematyk: PRZEZ TRZY!
Kelnerka: ... przez trzy?
Matematyk: Tak.
Kelnerka odeszła na chwilę, a gdy wrócił drugi matematyk, pierwszy powiedział:
- Założysz się, że jednak ludzie znają się na matematyce? Zapytam pierwszą z brzegu kelnerkę o jakąś całkę.
- Ok, stoi.
Zawołał umówioną kelnerkę, a gdy przyszła, zapytał ją:
- Ile to całka z dwóch trzecich iks?
Na co kelnerka pewnie:
- Iks kwadrat przez trzy.
I na odchodnym:
- ... plus stała...
Kelnerka: Eskadra przeczy?
Matematyk: Nie, iks kwadrat przez trzy.
Kelernka: ... przetrzyj?
Matematyk: PRZEZ TRZY!
Kelnerka: ... przez trzy?
Matematyk: Tak.
Kelnerka odeszła na chwilę, a gdy wrócił drugi matematyk, pierwszy powiedział:
- Założysz się, że jednak ludzie znają się na matematyce? Zapytam pierwszą z brzegu kelnerkę o jakąś całkę.
- Ok, stoi.
Zawołał umówioną kelnerkę, a gdy przyszła, zapytał ją:
- Ile to całka z dwóch trzecich iks?
Na co kelnerka pewnie:
- Iks kwadrat przez trzy.
I na odchodnym:
- ... plus stała...
W tym roku nie odbedzie sie konferencja programistow Delphi. Jeden ma grype a drugi sam jechac nie bedzie.
Jak zrobic prosty generator losowych znakow?
Posadzic czlowieka przed vi i kazac mu wyjsc z programu.
Posadzic czlowieka przed vi i kazac mu wyjsc z programu.
Zagadka programistów:
Mariuszek dostał 5 jabłek. 3 jabłka zjadł.
Pytanie: Ile jabłek zostało Mariuszkowi?
Myślicie, że 2?
Guzik prawda! Nie wiadomo przecież, ile jabłek miał Mariuszek, zanim dostał 5 jabłek.
Morał: Zawsze zerujcie zmienne!
Mariuszek dostał 5 jabłek. 3 jabłka zjadł.
Pytanie: Ile jabłek zostało Mariuszkowi?
Myślicie, że 2?
Guzik prawda! Nie wiadomo przecież, ile jabłek miał Mariuszek, zanim dostał 5 jabłek.
Morał: Zawsze zerujcie zmienne!
Puk puk.
- Kto tam?
(dluga cisza)
- Java.
Puk puk.
- Kto tam?
- C++.
Puk puk.
- Assembler.
- Kto tam?
(dluga cisza)
- Java.
Puk puk.
- Kto tam?
- C++.
Puk puk.
- Assembler.
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Stwierdzili, że pobawią się w chowanego.
Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!
Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!
W pewnym okresie życia, Einstein regularnie prowadził zajęcia na uczelni, jeden z jego studentów ze zdziwieniem stwierdził:
- Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
- To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne.
- Panie profesorze, pytania na tegorocznym egzaminie były takie same jak w latach poprzednich!
- To prawda - powiedział Einstein - lecz w tym roku odpowiedzi są inne.
// to mozna zrobic ladniej, ale juz 17:00
Jest tylko 10 typow ludzi na swiecie: Ci ktory rozumieja system dwojkowy i Ci ktorzy go nie rozumieja.
W radio nadano komunikat o przejściu na czas zimowy. Spiker powiedział, by o 3 rano przestawić wskazówki zegara na godzinę drugą.
U wszystkich programistów noc zawisła w nieskończonej pętli...
U wszystkich programistów noc zawisła w nieskończonej pętli...
Ekonomista, Prawnik oraz Informatyk spierali się, czy warto mieć kochankę.
Ekonomista: Nie warto, trzeba kupować prezenty i dla żony, i dla kochanki - za drogo wychodzi.
Prawnik: Nie warto. Z prawnego punktu widzenia jest to nielegalne, w razie rozwodu żona wszystko zabiera...
Informatyk: Warto. Żona myśli, że jestem z kochanką, kochanka myśli, że jestem z żona, a ja mogę posiedzieć przy komputerze.
Ekonomista: Nie warto, trzeba kupować prezenty i dla żony, i dla kochanki - za drogo wychodzi.
Prawnik: Nie warto. Z prawnego punktu widzenia jest to nielegalne, w razie rozwodu żona wszystko zabiera...
Informatyk: Warto. Żona myśli, że jestem z kochanką, kochanka myśli, że jestem z żona, a ja mogę posiedzieć przy komputerze.
Umarł stary, zapalony Quake'owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.
Twierdzenie o lokalnych geniuszach. Dla kazdego matematyka istnieje otoczenie, w ktorym jest on najwybitniejszy.
Synek Billa Gatesa pyta się ojca:
- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie...
- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, później zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtrąciła się córka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?
- To wszystko wymyślili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo...
- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie...
- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, później zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtrąciła się córka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?
- To wszystko wymyślili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo...
Wysprzatane mieszkanie to znak, ze komputer jest zepsuty.
Nie programuj w wigilie... bug sie rodzi
Jezeli dwaj telepaci zaczna wzajemnie czytac swoje mysli, umra od przepelnienia stosu.
Vi byl najlepszym edytorem tekstu do czasu kiedy napisano takie, w ktorych wystarczy wpisac tekst, aby pojawil sie na ekranie.
- Jaki jest zorientowany obiektowo sposob na zdobycie fortuny?
- dziedziczenie
- dziedziczenie
Linus Torvalds: komputer jest jak klimatyzacja - gdy otworzysz okna, robi sie bezuzyteczny...
<a> Co wlasciwie znaczy slowo Ubuntu?
<b> W starym afrykanskim narzeczu: "nie umiem zainstalowac Debiana"
<b> W starym afrykanskim narzeczu: "nie umiem zainstalowac Debiana"
Ktoś powiedział, że gdyby milion małp stukało w klawiatury przez milion lat w końcu której udałoby się napisać wszystkie dzieła Shakespeare’a. Dzięki Naszej Klasie wiemy, że to kompletna bzdura
Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000, prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000.
-Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?
-Bierze swoją
-Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?
-Bierze swoją
Jedna zmienna zali sie drugiej:
- Ten wskaznik jest taki fajny... Ale w ogole nie zwraca na mnie uwagi.
- Po prostu nie jestes w jego typie.
- Ten wskaznik jest taki fajny... Ale w ogole nie zwraca na mnie uwagi.
- Po prostu nie jestes w jego typie.
Ludzie dziela sie na tych, ktorzy robili backupy i tych, ktorzy beda robic backupy.
"Programming today is a race between software engineers striving to build bigger and better idiot-proof programs, and the Universe trying to produce bigger and better idiots. So far, the Universe is winning."
[Rich Cook]
[Rich Cook]
Informatyka jest tak samo nauka o komputerach jak astronomia jest nauka o teleskopach
Rano, po nocy spędzonej na kodowaniu, programista schodzi na śniadanie. Wkurzony jakiś. Żona go pyta:
- Co kochanie, program się zawieszał?
- Nie.
- To może działał powoli?
- Nie, zapier#$%$ł jak mały motorek.
- To co się stało?
- Zdrzemnąłem się na backspace.
- Co kochanie, program się zawieszał?
- Nie.
- To może działał powoli?
- Nie, zapier#$%$ł jak mały motorek.
- To co się stało?
- Zdrzemnąłem się na backspace.
-Piekna cera, czego uzywasz?
-Rozmycia gaussowskiego.
-Rozmycia gaussowskiego.
Nie ma sprawiedliwosci: zawiesil sie komputer, a wszyscy wala w monitor.
<Zdalny> Jest moze w biurze Adam i Grzesiek?
<Lokalny> Nie.
<Zdalny> Przeciez widze Adama online
<Lokalny> Jest Adam LUB Grzesiek
<Lokalny> Nie.
<Zdalny> Przeciez widze Adama online
<Lokalny> Jest Adam LUB Grzesiek
Wyobrazcie sobie, jak ciezko bedzie przyszlym pokoleniom. Zechcesz sie gdziekolwiek zarejestrowac, a tu wszystkie loginy zajete.
Z pracy:
J: mozesz dorzucic legende do tego wykresu?
K: Dawno dawno temu...
J: mozesz dorzucic legende do tego wykresu?
K: Dawno dawno temu...
Samochód kierowany przez fizyka zatrzymuje policja:
- Przejechał Pan na czerwonym świetle, będzie mandat - mówi Policjant.
- Niemożliwe.. ja widziałem zielone, to pewnie przez efekt Dopplera.. - odpowiada fizyk.
- A, to w takim razie dokładamy mandat za przekroczenie prędkości.
- Przejechał Pan na czerwonym świetle, będzie mandat - mówi Policjant.
- Niemożliwe.. ja widziałem zielone, to pewnie przez efekt Dopplera.. - odpowiada fizyk.
- A, to w takim razie dokładamy mandat za przekroczenie prędkości.
Napisanie 90% kodu zajmuje 90% czasu.
Pozostale 10% zajmuje kolejne 90% czasu.
Pozostale 10% zajmuje kolejne 90% czasu.
Pali facet papierosa i wydmuchuje różne kształty z dymu. Dziewczyna, zirytowana dymem, mówi:
- Nie wiesz, że na każdym opakowaniu jest ostrzeżenie, że palenie szkodzi zdrowiu?.
Facet odpowiada:
- Jestem programistą. Nie przejmuję się ostrzeżeniami, tylko błędami.
#define TRUE FALSE
//Happy debugging suckers
//Happy debugging suckers
Gentoo zostal stworzony na obraz i podobienstwo swiata - jego instalacja i konfiguracja trwa 7 dni.
Troche czlowieka i technika sie gubi
Matematyk wierzy w to, co zostalo udowodnione.
Fizyk wierzy w to, co nie zostalo obalone.
Chemik ma to gdzies.
Biolog nie rozumie pytania.
Fizyk wierzy w to, co nie zostalo obalone.
Chemik ma to gdzies.
Biolog nie rozumie pytania.
Liczba zespolona studenta:
czesc urojona - 5
czesc rzeczywista - 2
czesc urojona - 5
czesc rzeczywista - 2
<piotrz> czy mi się zdaje, czy w linuxie to jest tak że jak się jeden problem rozwiąże to powstaje drugi?
<ka_o_3991>nie zdaje Ci się, Sztuka polega na doprowadzeniu do problemu, który już nie przeszkadza...
<ka_o_3991>nie zdaje Ci się, Sztuka polega na doprowadzeniu do problemu, który już nie przeszkadza...
Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
- Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
Tomasz szturcha Jana i pyta:
- Te, o co mu właściwie chodzi?
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola.
- Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
Tomasz szturcha Jana i pyta:
- Te, o co mu właściwie chodzi?
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola.
<center style="text-align: right">
...
</center>
...
</center>
^reinmar: Tworcy php ciagna wzorce z szerokiej gamy jezykow od pascala, przez jave, po tradycyjny chinski.
dlaczego czarownica na stosie krzyczy "wiecej drzewa! dajcie wiecej drzewa!"?
bo chce przepelnic stos
bo chce przepelnic stos
W restauracji:
- Kernel!
- Kernel!
"Było morze, w morzu kołek
a ten kołek miał wierzchołek;
na wierzchołu siedział zając
i nogami przebierając śpiewał tak:
"Było morze, w morzu kołek..."
"
śpiewając tę piosenkę mój tata nieświadomy niczego nauczył mnie w dzieciństwie, na czym polega rekurencja...
a ten kołek miał wierzchołek;
na wierzchołu siedział zając
i nogami przebierając śpiewał tak:
"Było morze, w morzu kołek..."
"
śpiewając tę piosenkę mój tata nieświadomy niczego nauczył mnie w dzieciństwie, na czym polega rekurencja...
W firmie zorganizowano bal maskowy.
- Prezes założył maskę lwa.
- Sekretarka prezesa założyła maskę gazeli.
- Główny księgowy założył maskę słonia.
- Informatyk założył maskę 255.255.255.0
- Prezes założył maskę lwa.
- Sekretarka prezesa założyła maskę gazeli.
- Główny księgowy założył maskę słonia.
- Informatyk założył maskę 255.255.255.0
Jakie sa fazy projektu informatycznego:
1. Euforia
2. Cykoria
3. Szukanie winnych
4. Karanie niewinnych
5. Nagradzanie niezaangazowanych
1. Euforia
2. Cykoria
3. Szukanie winnych
4. Karanie niewinnych
5. Nagradzanie niezaangazowanych
Kierownik - sekretarce:
Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien,
oni zaraz podejda.
-Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
- Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta
dyskiete.
- Alez oczywiscie
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0
/mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecien.[a-zA-Z] -exec cp '{ }'
/mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecien.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy: o k****
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomnialam
Pani Zosiu, czy moze Pani przegrac naszym partnerom wyniki za kwiecien,
oni zaraz podejda.
-Dzien dobry, czy to Panom mam przegrac wyniki miesieczne?
- Dzien dobry, tak, nam, gdyby byla Pani uprzejma, tu mamy czysta
dyskiete.
- Alez oczywiscie
Wstawia dyskiete do napedu i...
# mkfs -t vfat -c /dev/fd0h1440
# mount -t vfat -o iocharset=iso8859-2,codepage=852 /dev/fd0
/mnt/floppy
# find / -noleaf -type f -name Wyniki_Kwiecien.[a-zA-Z] -exec cp '{ }'
/mnt/floppy \;
# ls -la /mnt/floppy/Wyniki_Kwiecien.[a-z][A-Z] && sync && sleep 3
wyciaga dyskiete i podaje.
Partnerzy: o k****
Sekretarka: oj, znowu odmontowac zapomnialam
Jak reaguja matematyk i informatyk widzac:
x = 5;
x = x+2;
Matematyk:
"0 = 2, gdzies jest blad!"
Informatyk:
"x = 7"
x = 5;
x = x+2;
Matematyk:
"0 = 2, gdzies jest blad!"
Informatyk:
"x = 7"
- Pani syn notorycznie sciaga na wszystkich klasowkach!
- Nic na to nie poradze. Zdiagnozowano u niego zespol Torrenta.
- Nic na to nie poradze. Zdiagnozowano u niego zespol Torrenta.
Kobiety tez chca programowac! Dlatego wymyslono dla nich pralki :-D
"Kurde, to nawet dziala!" - zdziwil sie programista i poszedl po podwyzke.
<wilczur> ej, 0 oznacza falsz, a 1 prawde, tak?
<agilobable> 1 .
<agilobable> 1 .
-Co zapycha fora katolickie?
-Wielki Post
-Wielki Post
Saying that Java is good because it works on all platforms is like saying anal sex is good because it works on all genders.
Czlowiek ma 95% DNA wspolnego z malpa.
Bog tez lubi obiektowosc.
Bog tez lubi obiektowosc.
Autentyk, podczas gry w scrabble:
-Pawel, jest jakis kolor na "F"?
-Tak tato, FF0000.
-Pawel, jest jakis kolor na "F"?
-Tak tato, FF0000.
Apokalipsa sw. Jana:
killall animals
killall people
umount /dev/world
halt
killall animals
killall people
umount /dev/world
halt
Pochodna imprezy to ilosc alkoholu jaki mozna kupic za butelki na niej oproznione. Dobra impreza to impreza o niezerowej drugiej pochodnej.
Dlaczego programistom myla sie Halloween i Boze Narodzenie?
Bo OCT(31) = DEC(25)
Bo OCT(31) = DEC(25)
podobno autentyczny tekst z Media markt:
klient:
- dzien dobry. Czy jest papier do niszczarek?
klient:
- dzien dobry. Czy jest papier do niszczarek?
Matematyk i fizyk dostali po desce z dwoma wbitymi gwoździami tak, że jeden jest wbity do końca, a drugi trochę wystaje. Poproszono ich by je wyciągnęli.
Fizyk zadumał się, zastosował dźwignię i już pierwszego gwoździa nie ma, z drugim też jakoś się wymęczył. Matematyk spojrzawszy na deskę po chwili zadumy stwierdził:
- hmm... przypadek z gwoździem wbitym do końca jest ciekawszy.
I zajął się tym przypadkiem ... Po długich męczarniach udało mu się wyciągnąć gwóźdź wbity do końca, został więc ten nie dobity. Patrzy... myśli...
- hmm... a ten przypadek możemy sprowadzić do rozwiązywanego uprzednio problemu.
I wbił gwóźdź do końca...
Fizyk zadumał się, zastosował dźwignię i już pierwszego gwoździa nie ma, z drugim też jakoś się wymęczył. Matematyk spojrzawszy na deskę po chwili zadumy stwierdził:
- hmm... przypadek z gwoździem wbitym do końca jest ciekawszy.
I zajął się tym przypadkiem ... Po długich męczarniach udało mu się wyciągnąć gwóźdź wbity do końca, został więc ten nie dobity. Patrzy... myśli...
- hmm... a ten przypadek możemy sprowadzić do rozwiązywanego uprzednio problemu.
I wbił gwóźdź do końca...
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosilem ja do siebie, wypilismy troche, zaczalem ja dotykac...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie moze byc!!!
Zdjalem z niej spódniczke, potem majteczki, polozylem na stole tuz
obok laptopa...
- Nie p*****! Kupiles nowego kompa? A procesor jaki?
Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosilem ja do siebie, wypilismy troche, zaczalem ja dotykac...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie moze byc!!!
Zdjalem z niej spódniczke, potem majteczki, polozylem na stole tuz
obok laptopa...
- Nie p*****! Kupiles nowego kompa? A procesor jaki?
Pierwsza osoba, ktora zrzutuje nastroje kobiet na inta rozwiaze problem generowania liczb prawdziwie losowych.
Normalne dziecko potrafi liczyc na palcach do 10.
Dziecko informatyka potrafi liczyc na palcach do 1023.
Dziecko informatyka potrafi liczyc na palcach do 1023.
Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole człowieka zapytali:
- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?
- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.
- Pan zapewne jest matematykiem.
- A po czym to wnioskujecie?
- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.
- A panowie zapewne są inżynierami.
- A skąd taki wniosek?
- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?
- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.
- Pan zapewne jest matematykiem.
- A po czym to wnioskujecie?
- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.
- A panowie zapewne są inżynierami.
- A skąd taki wniosek?
- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
Ło$> Z poradnika dla barmanów: zanim pobijesz i wyrzucisz z lokalu chuderlawego osobnika ostentacyjnie pokazującego Ci środkowy palec ze środka sali upewnij się, że nie jest to informatyk usiłujący zamówić cztery piwa.
Do agencji reklamowej wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stół tysiące projektów.
Pan z agencji szyderczym głosem:
- I co? Pewnie ma być na jutro?
Facet:
- Jakbym k..wa chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.
Pan z agencji szyderczym głosem:
- I co? Pewnie ma być na jutro?
Facet:
- Jakbym k..wa chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.
fizyk: co bylo przed Wielkim wybuchem?
informatyk: co bylo przed 1. stycznia 1970?
informatyk: co bylo przed 1. stycznia 1970?
Pytano statystyka gdzie chce byc pochowany:
- W Jerozolimie - odpowiedzial - bo tam statystycznie rzecz biorac najlatwiej o zmartwychwstanie .
- W Jerozolimie - odpowiedzial - bo tam statystycznie rzecz biorac najlatwiej o zmartwychwstanie .
#3103 Dodano: 23-02-2010 22:10. Głosów: 517
<inequation> btw
<inequation> koles od laborek z podstaw informatyki
<inequation> jak nam robil wprowadzenie
<inequation> to sie przedstawil, i powiedzial, ze mozna go znalezc w pokoju 404
<inequation> na co my wybuchnelismy smiechem
<inequation> a on w ogole nie zrozumial dlaczego nas to tak bawi
<inequation> koles od laborek z podstaw informatyki
<inequation> jak nam robil wprowadzenie
<inequation> to sie przedstawil, i powiedzial, ze mozna go znalezc w pokoju 404
<inequation> na co my wybuchnelismy smiechem
<inequation> a on w ogole nie zrozumial dlaczego nas to tak bawi
<XXX>1,5 MB na minute, niezle
<Mik>Co kopiujesz?
<XXX> Nic, patrze jak plik logu rosnie.
<Mik>Co kopiujesz?
<XXX> Nic, patrze jak plik logu rosnie.
Piractwo do kradziezy ma sie jak cp do mv.
<t0mato> anyone here knows how fast will my computer run after a registry cleaning?
<x5ga> We have a formula to calculate the percentage of speed gained
<x5ga> (E*c/100)*a
<x5ga> E is the number of errors cleaned
<x5ga> c is the number of cores your CPU has
<x5ga> a is 0
<x5ga> We have a formula to calculate the percentage of speed gained
<x5ga> (E*c/100)*a
<x5ga> E is the number of errors cleaned
<x5ga> c is the number of cores your CPU has
<x5ga> a is 0
<Katy> kiedys prowadzilam podryw
<Katy> to bylo na pierwszym roku
<Katy> na zainstaluj mi linuxa
<Katy> i zostal mi tylko linux
<Katy> i zostalam sama z cholernym SUSE
<Katy> to bylo na pierwszym roku
<Katy> na zainstaluj mi linuxa
<Katy> i zostal mi tylko linux
<Katy> i zostalam sama z cholernym SUSE
Profesor opowiada koledze:
- Tłumaczyłem ostatnio studentom pewną rzecz. Tłumaczę pierwszy raz. Nie zrozumieli. Tłumaczę drugi raz. Znowu nie zrozumieli. Tłumaczę więc kolejny. Nadal nic. Tłumaczę czwarty raz, sam zrozumiałem, a oni nadal nic...
- Tłumaczyłem ostatnio studentom pewną rzecz. Tłumaczę pierwszy raz. Nie zrozumieli. Tłumaczę drugi raz. Znowu nie zrozumieli. Tłumaczę więc kolejny. Nadal nic. Tłumaczę czwarty raz, sam zrozumiałem, a oni nadal nic...
<userctl> "Pierwsi beda ostatnimi, ostatni beda pierwszymi" - powiedzial Jezus i zaimplementowal stos
Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy:
- Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
- Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Chłopak wyjął żabkę i mówi:
- Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajny gadżet.
- Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
- Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Chłopak wyjął żabkę i mówi:
- Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajny gadżet.
- Czym sie rozni student od studentki?
- Studentka wyrzuca smieci jak kosz jest pelny w 4/5, a student jak w 5/4.
- Studentka wyrzuca smieci jak kosz jest pelny w 4/5, a student jak w 5/4.
Z pamiętnika informatyka:
Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u nich jakieś takie chytre.
Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili hasło!
Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u nich jakieś takie chytre.
Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili hasło!
Pyta sie student studenta:
- Jaka bedziesz mial srednia w tym semestrze?
- Standardowo, pomiedzy e a pi.
- Jaka bedziesz mial srednia w tym semestrze?
- Standardowo, pomiedzy e a pi.